• Wpisów:3998
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 14:16
  • Licznik odwiedzin:93 728 / 2227 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
`Weź, dziewczyno, on nie jest wart Ci klawiatury czyścić. Teraz siłka, rower, nowy stanik, czerwona szminka i jedziesz jak na rajdzie Dakar, a nie jak przez ostatnie lata jakbyś seicento prowadziła przez teren zabudowany.
 

 
`Przestań pieprzyć! Jak mężczyzna kocha kobietę, to o nią walczy. Dostojewski to napisał.
 

 
`Odwaga może się przejawiać na wiele różnych sposobów. Czasem oznacza poświecenie własnego życia dla czegoś ważniejszego, dla drugiego człowieka. Czasem to rezygnacja ze wszystkiego, co znałeś, ze wszystkich, których kochałeś,w imię czegoś większego. Ale czasem coś zupełnie innego. Czasem oznacza, że mimo bólu zaciskasz zęby i każdego dnia na nowo podejmujesz wysiłek, mozolną pracę na rzecz lepszego jutra.
 

 
`Tu nie chodzi o to, żeby wiedzieć, co będzie. Pieprzyć pewność. Pewność jest nudna i rozleniwia. Sprawia, że przestajesz się starać. Chodzi o to, by coś wspólnie budować i o to wspólne dobro się troszczyć. To całe sedno, sens relacji. Codziennie wkładać energię. A nie tylko drżeć ze strachu, bo „co, jeśli?”. Trzeba wziąć odpowiedzialność za to, jak wygląda związek i stworzyć własne „co, jeśli?”, a nie jedynie zdawać się na ślepy traf i liczyć, że może będzie dobrze.

Samo nic się w życiu nie układa. Samo to się najwyżej psuje, nadgryzane przez entropię, jak jabłko drążone przez robaka.

Dookoła widzę ludzi, którzy właśnie tak myślą. Którzy taką mają nadzieję. Że samo się ułoży. Że jakoś to będzie. Tymczasem nie potrafię przypomnieć sobie ani jednej dobrej rzeczy w życiu, którą dostałem za darmo. Na wszystko musiałem zapracować. Oceny w szkole, seks, szacunek do siebie, własny biznes. We wszystko włożyłem pracę i byłbym głupi, gdybym nie zauważył tutaj analogii dającej się odnieść do każdej sfery w życiu, a przede wszystkim do związków. Co prawda, gówno wiem o bardzo długich i głębokich relacjach. Jestem natomiast świadom tej fundamentalnej prawdy, że jeśli chcesz mieć zwrot, to musisz zapierdalać.
 

 
`Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie.
— Jan Paweł II
 

 

`- Wiesz w czym tkwi sekret udanego związku? - zapytał starzec.
- Nie wiem, proszę Pana. - odparł młodzieniec.
- Całe życie mężczyźni narzekają na kobiety. W późniejszej fazie związku, a nawet w małżeństwie słyszeć można tylko "zmieniłaś się, kiedyś byłaś inna". Gdy byłem przed trzydziestką, byłem z kobietą, która właśnie stawała się gorsza. Nie rozumiałem tego. Kiedyś, późnym wieczorem zamiast jechać do niej lub do kumpli na piwo, usiadłem na fotelu (z piwem w ręku, ale nie to miało znaczenie). Myślałem do północy i w końcu mnie olśniło... Przypomnij sobie, jak na początku związku wszystko jest takie proste. Ty się starasz, ona też. Mówisz, że kochasz, że jest piękna, że cudownie wygląda, nieziemsko pachnie. I ona też Cię komplementuje. Jesteś z nią niemal codziennie, kupujesz prezenty, zabierasz gdzieś. Ona to docenia i jest kochana, dla świata i dla Ciebie. Przychodzi przyzwyczajenie. Niby jest dla Ciebie piękna, ale nie mówisz jej o tym. Niby ją kochasz, ale zapominasz przypomnieć jej. Niby kupujesz coś, zabierasz gdzieś, ale coraz rzadziej. Częściej gdzieś sam wychodzisz, niż z nią. Zapominasz o niej, no bo przecież "mam swoje życie". I w tym kluczowym momencie ona staje się wredna, zimna i bezduszna. Wszystko nagle robisz źle, zapominasz, nie interesujesz się. Tamto źle i tamto i to też jest źle... I ja wtedy przejrzałem. Zacząłem, jak za pierwszym razem, kochać ją i doceniać. Chwalić i szanować. Zwracać uwagę na nią i nie zawsze ale częściej stawiać ją przed swoją pasją i znajomymi. I ona mi wróciła. Była idealna.
- Teraz rozumiem dlaczego moja dziewczyna tak się zachowuje. I została z Panem? - zapytał młody chłopak.
- Nadal jest idealna. Chociaż ma więcej zmarszczek i siwych włosów, kocha mnie tak, jak na to zasługuje i dzięki temu, że cały czas o nią dbam, jestem kochany i szanowany.
 

 
`I tak żyłem przez parę miesięcy w tym dziwnym, pogmatwanym stanie rozczarowania, nie mogąc zrobić kroku w żadnym nowym kierunku. Świat posuwał się naprzód i zdawało się, że tylko ja tkwię w miejscu.
 

 
Czasami po prostu trzeba być odważnym. Trzeba być silnym. Czasami nie można ulegać czarnym myślom. Trzeba pokonać te diabły, które wpychają się do twojej głowy i próbują wzbudzić paniczny strach. Przesz naprzód, krok za krokiem, z nadzieją, że nawet jeśli się cofniesz, to tylko trochę, tak że kiedy znowu ruszysz przed siebie, szybko nadrobisz zaległości.
 

 
Czasami po prostu trzeba być odważnym. Trzeba być silnym. Czasami nie można ulegać czarnym myślom. Trzeba pokonać te diabły, które wpychają się do twojej głowy i próbują wzbudzić paniczny strach. Przesz naprzód, krok za krokiem, z nadzieją, że nawet jeśli się cofniesz, to tylko trochę, tak że kiedy znowu ruszysz przed siebie, szybko nadrobisz zaległości.
 

 
Jeśli coś jest bliskie mojemu sercu, trzymam się tego dość kurczowo. Jestem wierna ludziom, miejscom i uczuciom
  • awatar muszę. kogoś. przytulić. ♥: dokładnie <3
  • awatar chloé_: Mogłabym prosić o Twój głos? Dosłownie jedno kliknięcie:) http://wizaz.pl/akcje/dove/viral/?vote=0cad8f19-0642-11e6-9f4b-da9a685ae078 Byłabym wdzięczna jakbyś mogła również udostępnić :) Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować mojej pomocy w konkursie - ODWDZIĘCZĘ SIĘ :) !
  • awatar Gość: super zdjęcie :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

`I jeśli do czegoś są dwudzieste lata naszego życia, to do tego, żeby kwestionować status quo. Eksperymentować i nie dać sobie wmówić, jaki jest świat i jaka jest twoja przyszłość. Przeżywać całą gamę emocji, siadać na plaży z butelką wina, skakać podczas koncertów, rozmawiać do czwartej w nocy i budować swoją unikalną osobowość zamiast przycinać ją do formy, którą zawsze narzuca społeczeństwo.
 

 
Najlepsze co możesz mieć od życia, to kogoś, kto Cię kocha taką jaką jesteś. W dobrym czy złym nastroju, ładną czy brzydką, jaka byś nie była. Z taką osobą warto być.
 

 

Boję się, że nie zatrzymałbyś mnie, gdybym chciała odejść. A przecież każda kobieta pragnie być zatrzymywana.
 

 

Ludzie, którzy ciągle odkładają "na jutro" robienie tego, na czym im naprawdę najbardziej zależy, stają się niewolnikami własnego rozgoryczenia i rozczarowania.
 

 
Przemyślałam to i mówisz o długotrwałej perspektywie. A jakie to ma znaczenie? Od kiedy się wie, że się chce czegoś długodystansowo? Nigdy nie można zakładać, że coś co ma być nieokiełznane w czasie takie będzie. Czasami znajomości za które dalibyśmy się pokroić rozpadają się w przeciągu kilku sekund. Kilku źle dobranych słów bądź przemilczanych spraw. Nigdy nie można brać za pewnik w sumie to niczego. Niekiedy coś wyjątkowo niepozornego bez pola do manewru okazje się właśnie tym co wypali. Pytałeś mnie po co chce się spotkać? Nie wiem. Na chwilę obecną nie mam zielonego pojęcia. Jestem tylko pewna, że chce. Jeżeli miałabym podać jednak jakieś treściwe, rzeczowe argumenty to ich nie mam. Nie znam Cię. Nie wiem o Tobie nic. Poznaliśmy się całkowitym przypadkiem w niesprzyjających dodatkowo okolicznościach. Podświadomość podpowiada mi jednak, że warto zainwestować w tą znajomość – czymkolwiek miałaby ona być. Chociaż z drugiej strony mogę się całkowicie mylić i za jakiś - być może krótki bądź długi będziemy myśleć, że to istna strata czasu. Może to się potoczyć też w drugą stronę, może pisane będą nam z tego jakieś korzyści. Nie martwię się o długodystansowość - aż nazbyt długo się chyba na tym opierałam. Z mojej strony - chce Cię poznać. Pałeczka jest po Twojej stronie. Nigdy nie byłam dziewczyną, która robiła coś w nadmiarze lub przesadzie. Znam granice wyważenia. Nie mam zamiaru Ci się narzucać. A tak naprawdę decyzje podejmuje się w przedziale kilku sekund.
 

 
Im jestem starszy, tym bardziej jestem przekonany, że liczą się proste rzeczy. Nie kasa, tylko miłość. Że każdy ranek to nowy początek. Że można porozmawiać bez ściem, tarcz i szóstych znaczeń i mówić dokładnie to, co myślimy. Że stary Merc, może dać tyle samo radochy co Ferrari. Że można siedzieć pod drzewem, pić tanie wino, jeść kurczaka palcami i być bardziej szczęśliwym i pełnym, niż wpieprzając śledzia zawiniętego w pączek, w ekskluzywnej skandynawskiej restauracji, gdzie na stolik czeka się trzy miesiące.
 

 
`Powiedz, może Ty wiesz, cośmy tej naszej miłości zawinili.
 

 

- Czego się najbardziej boisz w życiu?
- Że mnie ominie.
 

 
Fajnie jest być kobietą. Piękną, młodą i bogatą, mimo że to tylko wyjątek, który potwierdza regułę. Dobrze jest być kobietą odważną, wolną, niezależną we własnych wyborach, taką, o której kiedyś amerykańska piosenkarka gospel Mahalia Jackson powiedziała: "Łatwo jest być niezależną, kiedy ma się pieniądze. Ale być niezależną, kiedy nie ma się niczego - to sprawdzian". Tak, taką kobietą fajnie jest być. Naprawdę. Wtedy można wierzyć w siebie mimo wszystko, a bywa, że i przeciwwszystkiemu.

Warto być upartą, zawziętą, zdyscyplinowaną, taką, którą nie da się uwięzić w świecie sztucznie wykreowanych ideałów. Uwolniona od przesądów i krępującego gorsetu tzw. kobiecych powinności.

Fajnie jest być kobietą dorosłą. Taką, która wie, na czym najbardziej jej zależy, ale i taką, która ma świadomość ceny, jaką przyjdzie jej zapłacić za własne wybory.

Fajnie jest być kobietą w świecie mężczyzn, którym coraz częściej przychodzi do głowy, że silna kobieta u boku to los wygrany na loterii. Naprawdę. A poza wszystkim dobrze jest być taką właśnie kobietą dla siebie, ale i dla innych kobiet.
  • awatar Pearlita: Ale cudowny tekst :) Mam nadzieję, że właśnie taka kiedyś będę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- Co twoim zdaniem buduje związek?
- Ciągłe interesowanie się sobą nawzajem. Uważam, że to naprawdę dużo załatwia, kiedy ta druga osoba cię nie nudzi, chcesz właśnie z nią omówić pewne rzeczy, a nie na przykład z kolegą z pracy czy przyjaciółką. Bo to on właśnie wydaje ci się atrakcyjny, to z nim rozmowa cię ekscytuje.
Wspólne przeżywanie różnych spraw, wspólne oglądanie filmów, obgadywanie znajomych, poranne wspólne narzekanie na kiepską pogodę i cieszenie się z tego, że mamy wielki zapas mleka w lodówce. Byle co, byle razem. Przyjaźń też jest ważna, ale nie możesz, mając 40 lat, kulturalnie przyjaźnić się w związku i tylko tyle. Potrzebne są adrenalina, chemia, przyciąganie.
 

 
Trzeba odróżniać. Dobro od zła. Prawdę od kłamstwa. Złudzenia od rzeczywistości. Miłość od atrapy. Syf od porządku. Pocałunek od przelizania. Deszcz od plucia. Twarz od mordy.
 

 
Ja to nawet lubię, kiedy coś spotyka mnie po raz pierwszy w życiu. To takie... odświeżające. I jakoś pocieszające, że jeszcze nie wszystko człowiek przeszedł i zna. Gdybym nie miał nadziei, że coś jeszcze zdarzy mi się po raz pierwszy, to może nawet bym umarł.
 

 
Problemem większości mężczyzn jest strach i brak wyobraźni. Brak spontaniczności. Nieliczni potrafią zrobić tak jak mój kumpel, który przez godzinę ścigał swoją kobietę aby ją przeprosić. Dopadł ją w pociągu na dworcu Warszawa Centralna, minutę przed odjazdem. Wbił się do wagonu. Wręczył bukiet róż w przedziale i wysiadł na Zachodniej. Większość kobiet które mijał miała nadzieję, że te kwiaty będą dla niej.
  • awatar Mała_Wariatkaa❤: Ponoć nadzieja matką głupich albo nadzieja umiera ostatnia, zdecydowanie wolę drugą opcje ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
 

 
Przez rok cierpiałem na jakąś chorobę mózgową, a zdawało mi się, że jestem zakochany.
 

 
Dziś był absolutnie najgorszy dzień
I nie próbuj przekonać mnie, że
W każdym dniu jest coś dobrego
Bo jeśli przyjrzysz się bliżej
Świat jest złym miejscem
Nawet jeśli
Dobro przebija się czasami
Radość i szczęście nie trwają długo
I nie jest prawdą, że
Wszystko jest w umyśle i sercu
Gdyż
Prawdziwe szczęście można osiągnąć
Tylko jeśli otoczenie jest dobre
Nieprawdą jest, że dobro istnieje
Na pewno się zgodzisz, że
Rzeczywistość
Stwarza
Moje nastawienie
To wszystko jest poza moją kontrolą
I nigdy, nawet za tysiąc lat, nie usłyszysz jak mówię, że
Dziś był dobry dzień.

A teraz przeczytaj od dołu do góry.
 

 
Drogi Mikołaju, w tym roku chciałbym tylko jedno: Ją. Możesz ustawić sobie przypomnienie, bo za dwa lata, osiem, dwadzieścia, dostaniesz ten sam list, z tą samą prośbą.
 

 

Nie ma związków idealnych. Kłótnie są zawsze, więc pozostaje tylko wybór, z kim chcesz się kłócić.
 

 

Czasy i związki się zmieniają. Nie zmienia się tylko to, że jeśli nie dajesz kobiecie zdecydowania, siły, uczuć i poczucia, że jest ważna i seksowna, to nigdy z nią nie będziesz, a jeśli przestaniesz jej to dawać, to kiedyś w końcu ją stracisz.
 

 
Cóż za paradoks. Ludzie, dla których chcielibyśmy pisać wiersze mają nas gdzieś, a Ci, do których brak nam słów roi się na pęczki.
 

 
Pytasz, czy jestem w niej zakochany? Tak, ponieważ czekam. Inny nie czeka nigdy. Oczywiście, jak to mężczyzna (...) czasem chcę odgrywać tego, który nie czeka... czymś próbuję się zająć, przyjść spóźniony... ale w tej swojej grze i tak zawsze przegrywam... po prostu, cokolwiek zrobię i tak zawsze jestem punktualny a nawet przychodzę za wcześnie. Taka, fatalna tożsamość zakochanego, to nic innego jak - jestem tym który czeka. (...) Co w niej widzę? Po prostu, kiedy tylko spojrzę, widzę wszystko to czego szukam, oddycham nią, zawładnęła wszystkimi moimi zmysłami. Moje serce mówi mi że znalazło swój dom. A w Jej oczach... a w Jej oczach widzę swojej nienarodzone dzieci.
 

 
Wprawdzie życie z tobą jest jak gra w piekło - niebo, i każdego poranka nie wiem, na co dziś trafię, to jednak w łóżku zawsze układamy się jak puzzle, wszystko w tobie tak dobrze do mnie pasuje, że moglibyśmy nigdy się nie rozłączać
 

 
Jak bardzo trudno jest czasami ludziom się kochać
 

 
On jej i ona jemu pięknem dnia.
 

 
Jeśli facet jest gościem, a nie frajerem, i naprawdę kocha kobietę, zbuduje jej garderobę, a nie będzie ględził, że buty i torebki wysypują jej się z szafy.
 

 
Chcę czegoś prawdziwego, szczerych emocji, nieprzemyślanych wyznań, spontanicznych pocałunków w słońcu i w deszczu, śmiesznych sprzeczek z byle powodu, niezaplanowanych tripów, zerwanych na łące kwiatów bez okazji i spełnionych marzeń, bez udziału spadających gwiazd.